sobota, 1 stycznia 2011

Notki z paxdziernika 2010

04.10.2010 00:33 9
U mnie to samo czyli remamęt

Remamęt oraz nieczynne i zamknięte!

Będzie czynne jak nie będzie zamknięte albo odwrotnie?


9 komentarzy



11.10.2010 15:31 12
Pół roku po - Krakowskie, Warszawa
U Intuicji
jest najwięcej o "Lesie Smoleńsko-Birnamskim"  i "Bialo-Czerwonych Balonikach dla Tych, co Zginęli".
A ja wkleję sobie tutaj parę zdjęć, które najlepiej pokazują klimat.
Chwilę przed 18:

Kiedy zabiły dzwony, balony polecialy:

 ... a ludzie, którzy stali pod Krzyżem, Którego Nie Ma - długo patrzyli w niebo:
A ta Para została na Krakowskim aż do nocy...

12 komentarzy



13.10.2010 17:55 50
Jak zostałam faszystką
Kaczyński już się nie dźwignie po smoleńskiej katastrofie. Jest w rozkładzie osobowościowym. Brat go wciąga. Jedynym dzieckiem Jarosława Kaczyńskiego jest Zbigniew Ziobro. Widać tu stosunki ojcowskie Kaczyńskiego względem Ziobry. Kaczyński już powoli go namaszcza. Można przyjąć taki pogląd, że Tusk szykuje Palikota na swojego następcę. On go teraz doświadcza tymi wszystkimi próbami. Palikot jest zbyt cenny, żeby go zniszczyć. 10. każdego miesiąc pod Pałacem Prezydenckim wypełza polski faszyzm - mówi w drugiej części rozmowy dla portalu Onet.pl Kazimierz Kutz.
Wypełzłam.
Co gorsza, zamierzam wypełzać nadal.
Jak to faszystka.
I mam nadzieję, ze jest nas wiecej.

50 komentarzy


19.10.2010 17:58 14
BOJKOT
Pierwsza wiadomość na gazeta.pl:
 
Asystent europosła zastrzelony w biurze PiS. Sprawca zatrzymany.
 
Druga wiadomość na gazeta.pl:
 
"Zachowanie Kaczyńskiego jest skandaliczne"
(to cytat z jednego z posłow, który skomentował wypowiedź JK, że ten atak to efekt kampanii prowadzonej przeciwko PiS)
 
Gdybym była Jaroslawem Kaczyńskim, ustawianym od miesięcy w roli kozła ofiarnego, winnego wszystkiemu na świecie, uznałabym, że przyszedł właśnie czas na powiedzenie NON POSSUMUS.
 
Klub Prawa i Sprawiedliwości bojkotujący sejm.
Jedyne, co przychodzi mi do głowy.

14 komentarzy



24.10.2010 15:38 18
Drogowskazy (grzesiowi)

Tupolew, raport MAK, prokuratorzy w noc po katastrofie, może ekshumacje. Film 1,24 nauczony na pamięc. Syrena. Muzyka Loranza. Biało-czerwone baloniki na Krakowskim 10 października. Pół roku po.

W soboty uciekam do Wilanowa. Potrzebuję poczuć RzeczPospolitą. Choć otrzeć się o Jej lepszy czas.

Król Jan właśnie zostaje królem. Chce zbudować rezydencję. Ale nie może kupić ziemi, bo królowi polskiemu prawo tego zabrania. Więc dobra ówczesnego Milanowa kupuje dla niego wierny żołnierz, Marek Matczyński. I przekazuje królowi darowiznę. Ot, taki przekręt, w czasach bez sejmowych komisji śledczych.

Król rozbudowuje stary dwór. Nie ma codziennej gazety, która przypominałaby mu przy kawie - którą już chyba pija się na dworze obyczajem tureckim - co jest politycznie poprawne a co nie. Żeby zachować wierność wyznawanym wartościom dekoruje więc elewacje rezydencji.  W niszach pomiędzy oknami ustawia rzeźby, symbolizujące cnoty, które królowi przyświecać winny ku pożytkowi Najjaśniejszej.

I kiedy każdego letniego dnia wjeżdża teraz  do Wilanowa, widzi zawsze Obyczajność, Wielkoduszność, Splendor Imienia, Potęgę. Przypominają mu: to twoje, drogi Królu, drogowskazy.

Potęga Najjaśniejszej – cóż – nieco kruszała. Ale Sasi dopiero nadejdą. A zresztą: jak już nadejdą i zechcą kupić królewską rezydencję, jej właścicielka po śmierci Jana II Sobieskiego, hetmanowa Sieniawska (synowie króla sprzedali jej pałac)  – nie zgodzi się. Pierwszy polski Sas zamieszkiwać więc w Wilanowie będzie tylko dlatego, że Wilanów  zostanie mu wydzierżawiony.

Ale zanim to nastąpi, Elżbieta Sieniawska dobuduje do pałacu dwa boczne skrzydła. I udekoruje je – tak jakby czytywała dzisiejsze poradniki o wadze pozytywnego myślenia i potędze wizualizacji – kolejnymi posągami symbolizującymi cnoty, które powinny przyświecać mieszkańcom pałacu.  Ku pożytkowi Najjaśniejszej, rzecz prosta.

I pierwszy polski Sas, kiedy wjeżdża do Wilanowa, widzi każdego letniego dnia pomiędzy oknami po stronie lewej: Szlachetność, Prawdę, Wiedzę, Wspaniałomyślność, Konieczność, Zgodę, Szczerość, Sprawiedliwość.A po prawej: Jedność Obywatelską, Stałość, Potęgę Władzy, Wierność, Wstydliwość, Obfitość, Zdrowie, Czujność.

Dopiero później przyjdzie w Wilanowie czas  Izabeli Lubomirskiej, która pranie każe sobie wozić do Paryża ale też w swoich dobrach otworzy wiele szkół i osadzi wielu medyków, żeby leczyli mieszkańców jej wiosek. I jeszcze później zamieszka tam Stanisław Kostka Potocki, jeden ze współtwórców Konstytucji 3 Maja. Którego brat – Nieszczęsny, jak go zawsze dla siebie nazywam – Szczęsny Potocki oszaleje pod koniec życia w swoim pałacu na krańcu rozebranej już Najjaśniejszej, w Tulczynie. Targowicę wsparłszy wcześniej...

Niech mi ktoś powie jakie drogowskazy mają dziś przed oczyma rządzący Najjaśniejszą. Przy wejściu do jakich budynków dziś stoją, żeby mogły być zauważone każdego ranka?

No wiem… Król Jan zaraził się syfilisem od Marysieńki, zarażonej nim przez poprzedniego męża, Zamojskiego. No wiem… Sasi tak Najjaśniejszą rządzili, że jak to Jędrzej Kitowicz zatrzymał w „Opisie obyczajów” – słuchać hadko. No tak… Upadla Konstytucja 3 maja.

Ale – tak przypuszczam – jakieś poczucie nieprzyzwoitości, może wstydu, może poczucia winy – musiało towarzyszyć tym rządzącym Najjasniejszą, którzy codziennie patrząc na posągi w niszach miedzy oknami, wiedzieli czemu się sprzeniewierzają. Mądre – jak Sieniawska choćby – kobiety, potrafiły im to przypomnieć. Dziś?

Kiedy urzędujący minister wykrzykiwał rozochocony na konwencji wyborczej o byłym prezydencie Lechu Kaczyńskim, kiedy urzędujący premier obiecywał wspólne śledztwo nad katastrofą a potem oddał je Rosjanom, kiedy urzędujący marszałek sejmu przejął urząd prezydenta nie wiedząc czy poprzednik żyje czy nie – zabrakło im drogowskazów?

Trudno mi dziś – dużo trudniej niż przed katastrofą -  robić to, co zawsze wydawało mi się tak cenne: zakładać dobre intencje.  Może nawet i  rządzący je mają? W końcu czort wie co im się po nocach śni, jakie strachy każą im się budzić o świcie.

Ale ja już nie mam zaufania.

18 komentarzy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz